Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Eve Online. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Eve Online. Pokaż wszystkie posty

sobota, 27 czerwca 2015

Nowy zakup

Zgodnie z planem wydawania kasy na nowe statki postanowiłem nabyć takie oto maleństwo.






To oczywiście Noctis, najlepszy przyjaciel każdego kosmicznego złomiarza. Coś jak przyczepka w rzeczywistości. Fajna sprawa! Używając Tractor Beam przyciągamy wraki statków do siebie, a Salvagerami i odpowiednimi dronami przerabiamy je na złom. Bardzo przydatna rzecz, szczególnie dla misjonarzy.

Na tym nie koniec zakupów, bo za tydzień zamierzam wymienić swój podstawowy statek na nowszy model. Muszę tylko poczekać, aż moja postać nauczy się jednego skilla. Chwilowo robię sobie przerwę od latania po systemach, żeby za 7 dni wrócić do combat site'ów ze zdwojoną siłą - może wreszcie poszczęści mi się z lootem.

niedziela, 14 czerwca 2015

Pozdrowienia z Kosmosu

Kryzys grania zażegnany? Hmm... Za wcześnie stwierdzić. Fakty są jednak takie: od dobrych kilku miesięcy nie przysiadłem do żadnej gry na dłużej niż godzinę. Nawet do Football Managera (stąd jego obecność w tagach) - to już w ogóle ciekawy przypadek, bo na sam zielonkawy ekran tytułowy mam niemalże odruch wymiotny (przejdzie - zawsze przechodzi). Przepraszam więc odwiedzających bloga dla opisów z FM-a za brak nowych tekstów. 


sobota, 22 czerwca 2013

Eve: Rudy i plany

Mining

Mój pierwszy poważny statek do kopania jest gotowy. Nie ma już nic, co jeszcze chciałbym do niego dodać. Survey Scanner II, 3x Mining Laser Upgrade II, 2x Modulated Strip Miner II z odpowiednimi Mining Crystalami.

Jako kompletny nowicjusz nie wiedziałem że przy Strip Minerach trzeba bawić się z jakimiś kryształami, ale nie jest to wielki kłopot. Chcesz kopać Scordite, wkładasz Scordite Mining Crystal II, Veldspar - dajesz odpowiedni kryształek. Co prawda działają podobnie jak amunicja i należy je uzupełniać, ale psują się bardzo powoli. Czytałem na forach rozważania czy nie lepiej jest używać zwykłych Strip Minerów, które kopią więcej rudy niż wersja Tech II bez odpowiedniego kryształu (ciekawostka). Pewnie zależy od tego, gdzie się kopie. Ja wolę MSM - choć kojarzy mi się to głównie z Małym Seryjnym Mordercą z artykułu o szkodliwości gier video w jakimś poczytnym czasopiśmie.

Inna sprawa to ruda i jej ilość. Quantity nie jest stałe. Jednego dnia może być po kilkanaście tysięcy Pyroxeres, a drugiego sporo więcej. Sytuacja gdy skanujemy pas asteroid i jedynie Veldspar ledwo przekracza ilość 20 000 sztuk nie jest wesoła.

Najlepszą odpowiedzią, jaką znalazłem, była ta:

I found the belt has a max size that is reached pretty much on the third day. From my own observation the max sizes are set by per system basis. This max size is then divided by the number of belts.
If you can find a system with low amount of belts and is dead, mine them out so there is not a single roid left. Leave it alone for 4 days. Come back with an Orca each day, scan and copy+paste the results in excel, you will find the max size of the belt. Mine it out dry again, then again record the results. You will see that while the ore type and units are different, the total ore m3 will be the same size when it maxes out. Which to me happens on the third downtime.
Day 1: Mine out the system
Day 2: First Down Time(DT)
Day 3: 2nd DT
Day 4: 3rd DT Belts maxed.

The best bet is to set a mining route so that you give belts a chance to max out, and every day you get the best possible belt sizes.


Rozjaśnia sprawę. Na innym forum wyczytałem, że asteroidy regenerują najwięcej rudy w czasie DT w poniedziałki i piątki.

Zawsze skuteczna jest zmiana systemu na jakiś rzadziej odwiedzany. Ja znalazłem niewielki system położony na uboczu, rud jest więcej, a górników mniej, więc kopię sobie na razie tam.

I kolejny raz podkreślam, że połączenie nauki z kopaniem sprawdza się wyśmienicie :)

Do kolejnego statku górniczego jeszcze dłuuuga droga, więc to by było na jakiś czas tyle o "najnudniejszym zawodzie kosmosu" (przesadzają).

I reszta, wiele tego nie ma bo głównie kopałem

( Ciekawe kto przeczytał powyższe wywody, a kto zobaczył nagłówek i przeszedł od razu do tego fragmentu ;) )

Dostałem propozycję, że jak znudzi mi się mining i industry, mogę dołączyć do filii obecnego corpa, która zajmuje się Factional Warfare. Brzmi bardzo ciekawie, już dawno chciałem spróbować. Na razie, z moim obecnym czasem na granie, pozostanę przy produkcji, ale jak mi się znudzi lub będę po prostu miał trochę więcej wolnego, to na pewno skorzystam z zaproszenia.

I zupełnie przypadkiem - przeglądając forum - dowiedziałem się, że w tej grze jest coś takiego jak Red vs Blue. Dwie korporacje zwalczające siebie nawzajem w High-Secu. W teorii przedszkole PvP dla nowych graczy z lataniem najtańszymi statkami i bez zabijania "na śmierć". Jeszcze poczytam, ale mocno wątpię żeby było tak przyjemnie. Wystarczy przeglądać czat w Jita przez pięć minut, by wiedzieć, że uniwersum Eve to świat w którym każdy chce tylko dobrze się bawić... twoim kosztem.

Więc latajcie bezpiecznie.

sobota, 8 czerwca 2013

EVE: kopanie i budowanie

Mining

Oto moja nowa barka górnicza. Pierwsza. Przejście z Venture'a na Retrievera to dla mnie wielka sprawa :) W końcu kopanie to kopanie, a nie wracanie się co chwilę do bazy. Wielgachny, powolny statek i tona gruzu do przekopania. Tak to sobie wyobrażałem.

Poznajcie Tucznika

Czy plan jest ambitny? Nie wiem, ale nie wydaje się zły. Otóż postanowiłem, że póki mam nieco więcej czasu na siedzenie przy biurku, dziennie będę czterokrotnie wypełniał ładownię swojego aktualnego statku.

Obecnie na jednym czterokrotnym zapełnieniu Ore Holda zarabiam około 17 milionów.

Zakup Retrievera (30,1 mln) z najbardziej podstawowym fitem (6 mln) zwróci mi się już gdzieś po 2 dniach.

Na fit, który sobie upatrzyłem (18,5 mln) zarobiłbym w nieco ponad dzień, ale nauczenie się odpowiednich umiejętności zajmie mi w najlepszym wypadku 9 dni.

Gdybym do tego czasu utrzymałbym dotychczasowe tempo gry (co nie jest niemożliwe, bo przecież z czasem kopie się szybciej i sprawniej), uzbieranie na Mackinawa z samego kopania zajęłoby mi jedynie 11 dni. Inna sprawa to skille, w tej chwili brakuje mi do tego statku 36 dni treningu, nie mówiąc już nawet o solidnym ficie.

Industry

Zarobiłem swoje pierwsze Iski na produkcji! Poczytanie poradników, obejrzenie filmiku na Youtube czy zasięgnięcie porady u eksperta:) pozwoliło na całkiem ładny zysk mimo słabych skilli.

Bardzo mi się spodobało. Kupujesz materiały (wszystkie w Jita - żeby zobaczyć jaki będzie zysk, gdy już się rozleniwię z kopaniem), przeskakujesz o system i ustawiasz produkcję, by następnego dnia zalogować się bogatszy o na przykład nowy statek.

Generalnie złamię przy produkcji swoją nową zasadę, że każda gałąź ma od początku na siebie zarabiać. Skorzystam tu ze swoich oszczędności żeby kupić jakieś BPC, bo po prostu nie chce mi się bawić w jakieś początkowe amunicje za śmieszne kwoty. Coś w tym było, że zajmując się Industry, powinieneś mieć najpierw nieco odłożone.

---

Jednak przyznam, że nieco żałuję swojego startu w Eve, bo mogłem chyba od początku kształcić postać w tym kierunku. Jak już wspominałem na blogu uwielbiam te wszystkie tabelki, wykresy, planowanie itd. Ktoś mi wtedy źle poradził, a ja się tego twardo trzymałem.

Aż do niedawna. Na szczęście :)

czwartek, 6 czerwca 2013

EVE: Zmiany (poważne) cz.2


Najpierw ważna sprawa o combat site'ach w dodatku.

Mniejsze (choć i tak spore) zmiany już opisałem, w tajemnicy - albo ja nie widziałem - twórcy gry trzymali najważniejszą informację dla osób robiących combat site'y. Otóż T3 Cruisery zostały zbanowane z Compleksów 3/10 i 4/10. Czytaj: koniec z robieniem ich w Tengu.

Pierwsza myśl: kurde, poszło moje główne źródło zarobku.

niedziela, 2 czerwca 2013

EVE: Zmiany.

Pisanie o Eve sprawia mi zawsze dużo frajdy. Ta gra jest wprost idealna do dzielenia się z innymi swoimi przygodami. Można wspaniale pisać o spokojnym górniku Szponienocy , bezwzględnej piratce Ezoko , czy wszechstonnym pilocie Moprhisatcie. Ja tak ładnie pisać nie potrafię, jestem tylko początkującym grafikiem (lubiącym minimalizm, co widać po wyglądzie bloga :P), ale staram się opowiedzieć o ciekawych momentach z życia nieustępliwej poszukiwaczki Petry.

A oto ona w swoim nowym statku!


Zaraz, zaraz... Co to ma być?! Czy to ta sama postać co zwykle? Ta która większość czasu spędza eksplorując swoim Heronem, a ostatnio przerzuciła się na robienie combat site'ów w Tengu? Co ona robi w podrzędnym stateczku do kopania skał?

Zaraz wszystko się wyjaśni.

Otóż, nadchodzące zmiany w eksploracji... Przepuszczam, że skanowanie mającym wszystko co potrzebne Heronem będzie dosyć upierdliwe. Sam proces probe'owania - bajka. Ale nowa minigierka przy Radar Site'ach zupełnie mi nie podchodzi. Na mój gust nie pasuje do Eve. Ostatnio gdy patrzyłem, porażka oznaczała destrukcję cennego pojemnika! To jakby po nieudanej próbie hackingu/salvagingu/analizy od razu znikał cel. Oby to zmienili. Ale to pierwszy problem.

Drugi może być bardziej bolesny dla mojego portfela. Chodzi o to, że skanowanie w nowym dodatku jest bardzo ułatwione. To oznacza jedno - więcej eksplorerów. A to z kolei jeszcze większe tłumy na combat site'ach. Na pewno wielu misjonarzy przerzuci się na robienie eksploracji.

Kończysz site'a, już zaraz zabijasz Overseera i przylatuje ci ekipa (na bank Rosjanie) w wypasionych Tengu i zbiera loot sprzed nosa. Teraz jeszcze częściej.

Jakie wyjście? Latać z kimś, zawsze większa szansa na końcowy triumf. W końcu udało mi się namówić kogoś do sprawdzenia tej skomplikowanej jakby nie brać gry i teraz tylko trzymam kciuki, by koledze się spodobało. Ma ze mną aż za dobrze, wszystkie nieużywane statki do dyspozycji plus pieniądze na skillbooki oraz jeden darmowy Plex (inv poszedł ode mnie - więc... wiadomo ;) ).

Tak, wiem... Zaszalałem:)

Ale nie przesadzajmy, tragedii nie będzie. Mam już względnie wyskillowaną postać, na pewno raz na jakiś czas wykonam sobie combat site'y. Przy odpowiednim zacięciu i dozie szczęścia nawet na Pleksa uzbieram i pogram sobie za darmo. Pomyślałem, że mogę sobie pozwolić na zmianę... profesji.

Otóż eksploracja niespodziewanie mnie urzekła, ale od początku gry planowałem pacyfistyczną postać skupioną na kopaniu skał i wytwarzaniu przedmiotów. Zacząć tak przygodę z Eve jest niezmiernie ciężko. Ale teraz? Stać mnie, a co!

Plan jest taki:
-Sprawdzam czy kopanie wystarczająco mnie wciągnie.
-Zaczynam skillowanie pod jakąś przyzwoitą barkę górniczą.
-Jeśli mi się spodoba - robię skillplan na kilka miesięcy i odpowiedni respec atrybutów.
-Po górnictwie, pora - wreszcie - na produkcję, a może najpierw Planetary Interaction? Do tego też mnie ciągnie...

Żeby nie było za pięknie, wygląda na to, że mój corp zmarł śmiercią naturalną. Wielka szkoda. Najlepszy w jakim byłem. Zawsze było tam coś ciekawego do roboty, a pomoc jaką zaoferował mi lider - nieoceniona. Poczekam do dodatku, może szef wróci i rozkręci go na nowo. Jeśli nie - trzeba będzie czegoś poszukać.

A więc - fly safe!

wtorek, 14 maja 2013

Eve: Odyssey - sporo zmian w eksploracji

To, że nie gram teraz w Eve nie oznacza, że zupełnie nie śledzę informacji o grze. To znaczy, nie żebym czytał o każdej, nawet najdrobniejszej zmianie, ale a to zajrzę do newsa o Eve na Poly, a to zerknę na nowy filmik z kanału Johnny'ego Pew z Youtube. Czasami poczytam też o przygodach innych graczy na blogach. Swoją drogą muszę w końcu zaktualizować czytane blogi po prawej stronie ->
Zrobiłbym to już dawno, ale z jakiegoś powodu ta funkcja "bloggerze" kłóci mi się zarówno z Operą, jak i z Firefoksem. Dziwne.

Przejdźmy jednak do sedna. Zmiany w eksploracji! W końcu. Tej części gry okazywano w ostatnich patchach zbyt mało miłości. Co nowego?

-Zmiany w skillach. Od teraz każda świeża postać będzie mogła wypuścić 7 sond. Skill Astrometrics będzie zwiększał skuteczność naszych probów. Pozostałych skillów do eksploracji nie zlikwidowano (uff...), ale będą mniej efektywne.
-Koniec z salvagingiem na site'ach. Co to oznacza? Cóż, na pewno mamy jeden wolny High Slot więcej.
-Nowe przedmioty z magnetometric i radar site'ów. Site'ów które...
-Zmieniają nazwy. Od teraz Magno to Relic Site, a Radar - Data Site. A do tego...
-Analyzer to teraz Relic Analyzer, a Codebreaker został przemianowany na Data Analyzer

A co jeśli chodzi o zmiany w systemie skanowania? Powitajmy:
-Wypuszczanie wszystkich sond jednym kllknięciem! W końcu. Super sprawa i zmiana, na którą czekałem od kiedy zacząłem grać w Eve
-Dwa automatyczne ustawienia sond:
1) Do przeszukiwania całego systemu


2) Do skanowania interesującego nas Site'a


Co to oznacza? Będzie dużo, dużo łatwiej, szybciej, sprawniej. Czyli zdecydowanie wzrośnie konkurencja. Na pewno low-sec wielokrotnie będzie świadkiem walk na przykład dwóch rywalizujących o Data Site'a statków klasy Herona.

Takich statków może latać po low-secu więcej, a wiąże się z tym brak wrogów na nie-combat site'ach. Ale tylko na początku, po warpie. Każdy site będzie miał triggery, które mogą spowodować pojawienie się przeciwników. To zmiana o której najmniej wiadomo. Jak to sprawdzi się na przykład w Wormholu? Zobaczymy.

Oprócz tego podczas hakowania i analizowania ma dojść nowa mini-gierka. Jestem ciekaw co takiego wykombinowali panowie z CCP.

A premiera Odyssey przewidziana jest na 04.06.13. I wtedy na pewno wykupię Plex'a żeby na własnej skórze sprawdzić te wszystkie nowinki.

Fly safe!

wtorek, 5 marca 2013

Ale łup!

Miałem wolną godzinkę, pomyślałem że zrobie jakiegoś site'a (o ile szybko go wyskanuję). Pierwszy system - nic ciekawego. Drugi - 3 sygnatury. Pierwsza - Ladar. Druga - Guristas Guerilla Grounds - Ded Complex 3/10. Myślę, że w sam raz. Lecę!

Nie będę opisywał fascynującej walki z fregatami wroga. Jedynym ciekawym momentem było pojawienie się drugiego pilota. I tu mnie zaskoczył, bo zobaczył że ktoś już tu jest i odleciał. Miło z jego strony.

Nikt więcej sie nie pojawił, rozwaliłem kilkadziesiąt fregat i w końcu Dread Guristas Irregulara. Loot przekroczył moje najśmielsze oczekiwania...


+ kilka mniejszych itemów.

Czyli jak zarobić na 3/4 Plexa w 30 minut :)

poniedziałek, 4 marca 2013

Co nowego? Eve, FM, CoD

Przepraszam, że ostatnio było i w najbliższej przyszłości - niestety - będzie na blogu mniej nowości. Mam ostatnio straszny zapierdziel i rzadko kiedy mogę sobie solidniej przysiąść do gry.

Zacznijmy od... myszki.

Myszka komputerowa to jedyne akcesorium do kompa, które lubię mieć jak najlepsze. Klawiatura jest mi prawie obojętna, głośniki wystarczają te wbudowane do monitora, a ew. słuchawki z mikrofonem jak najprostsze. Kupiłem mychę Razera, byłem nią zachwycony. I oczywiście musiała zacząć szwankować. W tej chwili bardzo źle ("i szyny też były złe") działa prawy przycisk. Bardzo przeszkadza to w graniu w strzelanki, bo muszę mocno przyciskać prawy button żeby w ogóle przycelować. Jak się nie naprawi to czuję, że czeka mnie wydzwanianie do niemieckiego oddziału Razera w sprawie gwarancji - polskiego z tego co wyczytałem nie ma... To ponarzekałem, przejdźmy do gier.

EVE:
Zauważyłem kolejnego plusa w eksploracji. Kto wybrał taką karierę powinien być w dobrym humorze. Najpierw solidne ulepszenie Herona, a co teraz? Albo mam, dosłownie, kosmicznego farta, albo zmniejszono częstotliwość występowania niektórych site'ów. Od kiedy znowu gram, wyskanowałem jak dobrze pamiętam 2 gravimetric site'y i 1 (!) ladar site. Kiedyś było tego dużo więcej, a i tak zawsze je omijałem. Tylko się człowiek wkurzał ile czasu zmarnował na bezproduktywne skanowanie.

Dużo teraz Magno site'ów, które czasami mają bardzo wiele wraków do zmielenia. Opłaca się zamontować w swoim heronie Salvagera, a teraz nie ma z tym żadnego problemu. Co do Radarów, chyba też ich więcej. A może po prostu już jestem wprawiony w skanowaniu i nie tracę czasu na zmienianie statków. Co do łupów: bywało słabo, bywało dość dobrze:


a nawet bywało super:


Postanowiłem, że pora przerzucić się na combat site'y - tam czeka prawdziwa kasa. Sprzedałem co miałem (poszło prawie wszystko) i kupiłem sobie takie latadło:


Wrażenia mam mieszane, bo choć znalazłem na przykład Blueprint warty 50 mln ISK (nawet na Radarach tyle się nie zarabia), takie latanie może kosztować człowieka sporo nerwów. Jeśli ktoś uważa, że ludzie uszanują czyjeś znalezisko, to niech nie gra w Eve. Sytuacja, gdy kończysz sobie DED site 4 i przylatują ci jacyś Ruscy w wypasionych Tengu i pędzą wyprzedzić cię w zbieraniu lootu to normalka. A pomyśleć, że ja na początku jak wparowywałem komuś do site'a to od razu grzecznie wychodziłem. Taa... Dobre serduszko nie idzie w parze z MMO ;)

Jeśli ktoś chciałby spróbować Eve to mogę wysłać zaproszenie, a w przyszłości moglibyśmy razem polatać i wyprzedzać tych wrednych Rosjan w zbieraniu łupów.

Football Manager 2013:
Ciekawostka - od kiedy zacząłem pisać o FM, liczba odwiedzin bloga wzrosła niekiedy nawet cztero-pięciokrotnie. Czyżby naprawdę polska scena managera ostatnio pod umarła?
Na wyświetleniach "jedno wpisowych" specjalnie mi nie zależy, więc żeby nagrodzić tych, którzy zostali na blogu na dłużej, tak trochę w środku wpisu ogólnogrowego link do killer-taktyki. Według mnie najlepszej jaka wyszła do aktualnego patcha. Oto "akash777's 4-2-3-1!":

Robi wrażenie, nie? :)
Link i opis: http://www.fm-base.co.uk/forum/football-manager-2013-tactics-training/114879-akash777s-4-2-3-1-a.html

I na koniec, o Call of Duty Black Ops 2. Zjechałem na blogu tą odsłonę CoDa. I choć singiel był beznadziejny, multi jest świetne. Nie jestem dobry w strzelankach, mam zwykle więcej śmierci niż zabitych, ale bawię się znakomicie. Ostatnim multi w serii w jaki grałem był ten w World at War. Widzę, że od tego czasu było sporo usprawnień. Pokuszę się o stwierdzenie, że wolę taki oldschoolowy multi niż ten w Battlefieldzie 3. Nie mówię, że BF3 jest gorszy, jest zupełnie inny. Nie rozumiem tej wojenki fanów obu gier.

Moje motto? Niech się kłócą, a ja w tym czasię będę grał. :)

piątek, 22 lutego 2013

Powrót do Eve!

Skończył mi się abonament w Wowie, pomyślałem - a co tam - spróbuję casualowego grania w drugie ulubione MMO. Na próbę - 30 dni na przekonanie się, która gra lepiej nadaje się na taką zabawę. Tak jak w produkcji Blizza -  bez zarywania nocek czy urządzania dni no-life'a®. Zobaczymy jak mi pójdzie. Od czego zacząłem?

Cześć!

A zacząłem od bycia kompletnie spłukanym. Prawie wszystko poszło na... Stop, o tym będzie później. W każdym razie miałem kilka milionów w portfelu i parę statków w hangarze. Brakowało mi w szczególności Herona. Poprzedni dożył kresu swoich dni w corpowym Wormholu. Przyszła więc pora na udanie się do Jita na małe zakupy - eksploracja to coś, czego w Wowie nie ma i chętnie bym znalazł jakiegoś Radar Site'a.

Heron kupiony, standardowy fit założony, już mam wracać do swojego systemu, ale zaraz! Hej, mogę dodać coś jeszcze do swojego Skanera! Dam sobie lewą rękę uciąć, że kiedyś nie mogłem (jeśli mogłem, a nie zauważałem - wątpliwe, ale byłby wstyd!). Prototype Cloaking Device, 7 dronów, Emergency Shield, Limited Adaptive Invulnerability Field, Damage Control i Drone Damage Amplifier. To rozumiem! Nastały dobre czasy dla eksplorerów.

Heron

Po powrocie do Jakanerva wyskanowałem sobie 2 magnetometric site'y i standardowo wielkiej fortuny mi nie przyniosły (choć w dużej mierze Heron zaczyna się zwracać). Ale specjalnie mnie to nie rusza, skanowanie jest dla mnie przyjemne i to najważniejsze. To jak z oglądaniem polskiej ligi (dzisiaj zaczynamy!). Są lepsze ale ja lubię właśnie ją :) A fanom polskiej "piłki nożnej" polecam kanał na YT - PanZdzichuPL http://www.youtube.com/user/panzdzichupl. Jednak po znalezieniu dwóch czy trzech Radarów pod rząd nie można narzekać.

Czy szykują się jakieś nowości w mojej eksploracji? A i owszem. Niedługo wyskiluję Astrometrics do 5, co da mi dostęp do Core Probe Launcher II i Deep Space Scannera. Czytałem, że to drugie potrafi zwiększyć zyski ze skanowania, ale przekonam się na własnej skórze.

Co dalej? Planuję zarobić na trzy statki. Dwa już sobie upatrzyłem. Nie są drogie więc długo na nie czekać nie będę. Pierwszy to ten:
http://eve.battleclinic.com/loadout/61048-Merlin-quot-Railin-quot-They-don-039-t-think-it-work-but-it-do-Inferno-merlin.html

Nie jestem specem od PvP, ale wygląda mi na dobry i tani statek wprowadzający do piractwa. Na pewno niejeden stracę, ale na trening nada się idealnie.

Później spróbuję tego:
http://eve.battleclinic.com/loadout/64802-PvP-HAM-Drake-Retribution-1-1.html

Ale to jak już będę trochę obcykany z PvP. Jego pierwowzór oceny na battleclinic miał bardzo sympatyczne.

Trzeciego statku jeszcze nie podam - bo nie wiem, który wybrać. Raczej zdecyduje się na Tengu, ale fit to niewiadoma. Cel: low sec + probe scanner. Czytałem trochę o fitowaniu takiego cuda i co pilot, to inna opinia.

Samym skanowaniem i piractwem żyć nie można (już widzę oburzenie zatwardziałych piratów ;) ). Lubię porobić misje, a w tym pomoże mi mój prawie-najnowszy zakup. Oto on:



Bajerancki Raven. Powinien zastąpić w PvE mojego wysłużonego Drake'a. Tutaj specjalne podziękowania dla mojego corpa - 113th Dragoons - za promocyjną cenę i pomoc w fitowaniu.

Fly safe lub dangerous, jak kto woli!

sobota, 1 grudnia 2012

Eve Online: Wormhole.

Zaczęło się niewinnie. Wbiłem w Herona, wystrzeliłem proby, poustawiałem je, no i masz, Radar Site na dzień dobry. Chwilę później byłem ok. 4 miliony bogatszy i lekko wkręcony. Przypomniałem sobie, co w Eve kiedyś tak mocno mnie wciągnęło. Później znalazłem Magnetometric Site'a, gdzie fortuna może na mnie nie czekała, ale zauważyłem coś ciekawego. Ani w jednym, ani w drugim site'cie nie było żadnego wroga.  Zdecydowałem, że spróbuję zrobić coś niemożliwego czyli zbudować mityczny "All-in-one exploration ship" do latania po High Secu.


Niewiele później byłem już w Jita ze swoim nowym nabytkiem. Nie jest to żadne cudo, wszystkich Radar i Magnetometric nim nie zrobisz. Ale spokojnie można czymś takim polatać. Cena za takiego Herona jest śmiesznie mała i przy odrobinie szczęścia, zakup zwróci się po godzinie.

Później naszła mnie ochota na porobienie ukrytych po high-secu combat site'ów. I po jednym dniu takiego latania, zupełnie tego nie polecam. Może miałem pecha, ale najlepszym jednorazowym łupem, jaki zdobyłem, był taki przedmiot:


Dużo lepiej wyszedłbym robiąc misje lub szukając Radarów. Coś mnie jednak podkusiło, by w trakcie robienia site'ów rozglądnąć się za nowym korpem. I tak przypadkiem trafiłem na anons jednej z małych korporacji, mającej swoją siedzibę w Wormholu klasy C2.

I tak Petra drugi raz w swoim żywocie trafiła do WH. Szybko sprowadziłem się do nowego domu swoim wyżej wymienionym Heronem, dostałem z tej okazji nowiutkiego Drejka i zająłem się swoimi sprawami. Czyli - strzelamy probami!

I co? Znowu na dobry początek Radar!


Już przeczuwałem miliony. Jeśli w High-Secu zarabiałem na tym ciekawe kwoty, to co będzie w dziurze? Po zwarpowaniu zauważyłem dwie rzeczy:

-8x Sleeper Database do shackowania!
-Sporo mocnych wrogów

Nie omieszkałem więc skorzystać z pomocy, znajdującego się tuż obok, nowego kolegi z korpa. Z jego statkiem nie było problemów z odesłaniem Sleepersów w niebyt. Przesiadłem się do shipa z Codebreakerem i zacząłem hackowanie. Pierwszy Database - nic ciekawego. Drugi - słabo. Trzeci - nienajlepiej. I tak po ósmym w bagażniku miałem coś takiego:


Czyli dużo słabiej niż w Radarze opisywanym w pierwszym akapicie! To się nazywa niefart. Tak czy siak, chyba wkręciłem się na dobre. Atmosfera w takim kameralnym korpie jest super. I loot ze Sleepersów też :)

czwartek, 13 września 2012

Mój pierwszy Drake...

"... z biedronki".


Dla wielu to nic, ale dla mnie to niemałe wydarzenie, pierwszy statek z gatunku tych trochę droższych. Na razie w nieco prowizorycznym ficie, ale lata i strzela - to najważniejsze. Ciesze się, że w ogóle mogę tak szybko wrócić do gry, mój net chyba w końcu zaczął współpracować.



A w GW2 zrobiłem sobie Guardiana, który podoba mi się bardziej niż Nekromanta. Dopiero przy postaci walczącej w zwarciu można w pełni docenić możliwości jakie daje zmiana broni. Wydaje mi się, że Strażnik został nieco bardziej dopieszczony przez twórców niż nekro. Zastanawiam się tylko jak go sfitować :) : greatsword, dwuręczna maca, a może jednoręczny mieczyk i tarcza?

Do tego przyszła mi książka "Eve: Era Empireum". A wszyscy coraz bardziej polecają mi obejrzenie "Game of Thrones" i "Sons of Anarchy".

Tylko jak ja na to wszystko znajdę czas?

piątek, 17 sierpnia 2012

Eve - ostatnie łupy

Nadal zajmuję się eksploracją. Skanowanie wychodzi mi coraz sprawniej i ilość zarobionych ISKów na godzinę rośnie. Ale kto próbował tego zajęcia, ten wie, że bardzo dużo zależy tu od szczęścia. Może się zdarzyć dzień bez udanego dropu, a innym razem co chwilę będą trafiały się nam dobre łupy. Według mnie czynnik losowy dodaje tylko smaczku eksploracji.

Oto na przykład ostatni Magnetometric i Radar Site.


Wcześniej miałem też bardzo udaną wizytę w jednym Magnetometric Site. W końcu, bo do tej pory nic mi stamtąd nie leciało. Screena oczywiście nie ma, bo zapomniałem zrobić.

W każdym razie na myśl o kasie ze sprzedaży tych wszystkich śmieci moja postać aż straciła głowę. A właściwie twarz i to nie tylko.


Do zobaczenia.

środa, 15 sierpnia 2012

Eve - powrót do eksploracji

Mój net jak zwykle daje o sobie znać i dzisiejszej wyprawy na misję mój Caracal o mało nie przypłacił życiem. Uznałem, że nawet misjowanie to zbyt wielkie ryzyko i wróciłem do tego co na początku sprawiało mi największą frajdę - eksploracji. Nie ma to jak ustawianie kuleczek na czarnym ekranie :)

Do tego zdarza się, że eksploracja jest bardzo dochodowym zajęciem. Dzisiaj zacząłem od znalezienia Radar Site'u, którego nawet nie pilnowały żadne wrogie moby. To dobrze, bo mój fit jest dosyć zabawny.


Ledwo kilka minut i jestem ładnych parę milionów do przodu. Co ciekawe chwile po tym miałem DC, więc prawdopodobnie będąc bezbronnym na misji - nie skończyłoby się to dobrze...

niedziela, 12 sierpnia 2012

Eve i WoW

Mimo problemów z netem zdecydowałem się na odnowienie subskrypcji w Eve, bo nie mam ochoty obecnie grać w nic innego. Odwiedzam market, carebearuje, salvage'uje i skilluje czyli generalnie nie robię nic niebezpiecznego. Nie ma to jak granie w MMO, a obecnie w Wowie jest ten fatalny okres oczekiwania na dodatek. Jedyne zajęcie, które można teraz tam robić to levelowanie postaci. Ubierać jej nie ma na razie sensu.

Oczekiwanie na nowy dodatek, a także patche z contentem i nowe sezony w PvP to jeden z problemów produkcji Blizzarda. Są momenty w grze, gdy po prostu nie ma sensu niczego robić. Zbierając honor czy punkty z PvE można kupić sobie itemy, ale i tak po patchu będą one nadawały się tylko na disenchant. Brakuje nieco takiej uniwersalnej waluty, którą opłacałoby się zawsze farmić. Owszem, jest w Wowie gold, ale obecnie mam go tyle, że i tak nie mam co z nim robić - lubię bawić się w handel, dzięki czemu dorobiłem się małej fortuny. Po wyjściu dodatku ożywa nieco handel epickimi itemami z world dropu, ale później za kasę kupuje się głównie mounty i pety.


Jeśli chodzi o Eve to zapraszam wszystkich do wypełnienia dwóch fajnych testów. Pierwszy jest przeznaczony dla kompletnie zielonych. Jest to analiza dostępna na oficjalnej stronie gry.
http://www.eveonline.com/sandbox/personality-analysis/

Mi wyszło:
Explorer
Scan down anomalies and explore them in search of rare items.

W sumie - zgadza się.

Drugi to bardziej skomplikowany test osobowości. Dostępny jest tutaj:
Eve is just a game. People tend to get really worked up about it, and this is highly amusing. The best moments of Eve is when someone throws a hissy fit after you pwned them when they didn't expect it. You often use the "it's a PvP game-line", but what you really mean by that is that the game is supposed to be exploited and won. No trick is beneath you as long as it lets you get a laugh at the expense of someone else. Everything is valid until CCP says it's not.


A jak będzie u Was?

środa, 8 sierpnia 2012

Eve Online, część pierwsza.

Gdzieś ze dwa czy trzy lata temu kolejny raz przeczytałem, że WoW jest słaby, a grają w niego jedynie leszcze, które nie dałyby sobie rady w Eve Online. Bo to Eve jest grą dla prawdziwych Koksów. Skwitowałem to szyderczym uśmieszkiem, bo ja w WoWie bawiłem się znakomicie, ale pomyślałem sobie...

"Kurde, może trzeba to EvE sprawdzić?"